Mistrz. Andy Andrews.

Śmieję się, że przez całe życie wydałam na książki więcej pieniędzy, niż na kosmetyki.
Ale to prawda.
Wiele razy snułam opowieści na podstawie przeczytanych lektur.
Wiele razy przy różnych okazjach je cytowałam.
I tylko raz zrecenzowałam.
 
Dlatego spontanicznie północy napisałam kilka zdań o książce, która stałą się poszukiwanym białym krukiem.
Mistrz. Andy Andrews.
 
 http://zyciewdobrobycie.pl/wp-content/uploads/2015/11/Mistrz-Andy-Andrews1-150×150.jpg
 
Zacznę od tytułu.

‚Mistrz’ podobnie jak ‚Sekret’ wydaje się często (nad)używanym słowem- tytułem.

Oryginalny tytuł: „The Noticer”, co w moim wolnym tłumaczeniu znaczy tyle co „Zauważacz”.

Co prawda takiego słowa w języku polskim chyba nie ma, ale jego znaczenie bardziej oddaje to, co robi tytułowy polski ‚Mistrz’.

On zauważa i pojawia się znienacka tam, gdzie potrzebna jest zmiana perspektywy.

Ze swoją starą walizką i przenikliwym …no właśnie- czym? wzrokiem? wyczuciem? przeczuciem? widzeniem?, pokazuje kolejnym bohaterom opowieści, że ich życie ma szansę na zwrot akcji. Że nie wszystko stracone. Zawsze ma przygotowaną…książkę- podpowiedź, którą po krótkiej rozmowie wyjmuje ze swojej starej walizki, widniejącej na okładce książki.

Czytając pierwszy raz „Mistrza” od razu miałam skojarzenie z książkami Oga Mandino, mojego ulubionego autora. Podobne narracje, życiowe sytuacje i zakręty oraz ‚zjazdy’ w wędrówce zwanej życiem. Za każdym razem okazuje się, że życiowy dołek to tylko ważny punkt zwrotny w biografii każdego z bohaterów. Z każdej sytuacji jest wyjście, dużo lepsze i bardziej owocne, niż to, które sobie obmyślił. Znienacka pojawił się „ZAUWAŻACZ” i z INNEJ PERSPEKTYWY pokazał, jak z nizin wspiąć się na życiowe wyżyny, jak użyć lekcji i przeżytych doświadczeń dla wzniesienia się na szczyty własnych możliwości.

Lubię takie książki, kocham takie opowieści. Mogą wydawać się bajkowe i nierealne.

Ale moje życiowe obserwacje i opowieści Przyjaciół i Znajomych pokazują, że i w realu pojawiają się rożni ” Zauważacze’ którzy pomogli wyprostować ich życie. Dla mnie każda fikcja już kiedyś była, już naprawdę się zdarzyła.

W kilka godzin dzięki „Mistrzowi” dokonasz autoanalizy swojego życia, bo zmienisz perspektywę i zobaczysz światełko w ciamnym tunelu. Zauważysz, że NAJLEPSZE DOPIERO PRZED TOBĄ!

Krótka spontanicznie napisana ‚recenzja’ książki Mistrz, autor Andy Andrews.

Og Mandino- wszystkie jego książki są w podobnym klimacie. Jeśli jakiejś poszukujesz, napisz do mnie. Mam wszystkie 🙂

Największy kupiec świata
Powrot Hafida. Największy kupiec świata część II
Sposób na lepsze życie
Największa Tajemnica Świata
Największy Sukces Świata
Dwunasty z Aniołów
Testament Szymona Pottera. Największy cud świata część II
Największy Cud Świata
Misja SUKCES
Dar Złotoustego
Największy Sekret Świata
Wybór
Dar Gwiazdy Akabar

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje książek. Polecane lektury, Ważne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*