Kiełkowanie nasion w domu- jak za grosze jeść zdrowe kiełki.

Witam Cię po świętach Wielkiej Nocy!

Za chwilę długi majowy weekend, wiosna hula.
Czas na odrodzenie 🙂

Jednym z moich ulubionych filmów jest Slumdog- Milioner z Ulicy.
Dlaczego?
Bo fabuła tego filmu- nie ważne czy prawdziwa czy nie, pokazuje, że wszystko w życiu jest po coś. Ale do rzeczy: jak to się ma do kiełkowania?

Pod koniec listopada 2012 miałam wypadek na rowerze. Skończyło się zwichnięciem stawu barkowo obojczykowego prawego, przesunięciami kręgosłupa i uszkodzeniem obręczy barkowej.
Nie zdecydowałam się na operację i skorzystałam z pomocy poleconego przez Bliska Znajomą bioenergoterapeuty. Po wypadku zjadałam większe ilości suplementów wskazanych dla odbudowy stawów, ścięgien i wiązadeł ( http://www.vision-polska.pl/production-new/use/joints/ ). Był to dla mnie szok- oprócz serca (nie jestem pewna 😉 nic nie miałam w życiu złamanego. A tu nagle prawa ręką miała ograniczona funkcjonalność. O rowerowaniu miałam zapomnieć….

Beata z rowerem zimą 300x225 Kiełkowanie nasion w domu  jak za grosze jeść zdrowe kiełki.

Przez pierwszy tydzień odsypiałam stres powypadkowy i czytałam nagromadzone na szafce nocnej książki, które kiedyś zaczęłam czytać. Wśród nich były 1 i 2 tomy Transerfing Rzeczywistości. Wyszło na to, że nawet jeden z nich zaczęłam że 2 lata wcześniej czytać. Doszłam do ok. 70 strony- tam znalazłam zakładkę. Pamiętałam, że ciężko mi się ja czytało. Jeszcze raz przeczytałam zawartość okładki, zaczęłam kojarzyć kto i kiedy i dlaczego polecił mi lekturę tego cyklu, zorientowałam się, że całość to 8 tomów po polsku (teraz 9). Nie pamiętam, co spowodowało, że ponownie po nie sięgnęłam.

Na początku w ‚wielkich bólach’ intelektualnych, później oswojona że słownictwem dotarłam do 6 tomu. Okazał się dla mnie przełomowy że swoim 9 rozdziałem dotyczącym jedzenia. Żywego Jedzenia.

Jak pisałam w poprzednim poście, wiele zbędnych rzeczy z mojego talerza już wcześniej wyeliminowałam. Kilka miesięcy wcześniej odstawiłam cały nabiał- wcześniej od kilku lat nie używałam masła ani jogurtów owocowych, wtedy zrezygnowałam nawet z kawy latte, którą bardzo lubiłam!

transerfing 6 205x300 Kiełkowanie nasion w domu  jak za grosze jeść zdrowe kiełki.

Vadim w Transerfingu obrazowo wytłumaczył mi, o co chodzi z enzymami. Przypomniałam sobie wtedy, że jak w 2002 roku trafiłam do Vision, mówiono mi, że te suplementy są żywe, zahibernowane i mają aktywne enzymy. Nie bardzo wiedziałam, jakie ma to znaczenie dla mojego ciała i zdrowia. Dzięki Vadimowi pojęłam to „w lot”. Cytując za 6 tomem, 9 rozdział Transerfing Rzeczywistości mamy:

„Doktor Edward HoweII, jeden z założycieli systemu naturalnego uzdrawiania, doszedł do wniosku, że głównym komponentem odróżniającym surowe pożywienie od tego, które przeszło kulinarną obróbkę, są enzymy. Określił on, że te „jednostki miary energii życiowej” rozpadają się w temperaturze powyżej 50°. Dlaczego jednak nadał im tak zaszczytną nazwę jak „jednostki pomiaru energii życiowej”?
Enzymy to substancje, które czynią życie możliwym. Są one niezbędne w każdej reakcji chemicznej, przebiegającej w naszym organizmie. Bez enzymów w ogóle nie byłoby żadnej aktywnej działalności w żywym ciele. Są to „robotnicy”, którzy budują organizm, podobnie jak budowlańcy wznoszą dom. Substancje odżywcze, witaminy i mikroelementy są tylko budulcem. Cały ruch na „budowie” zapewniają właśnie enzymy. Przy czym nie są one po prostu bezwładnymi katalizatorami, przyśpieszającymi reakcję chemiczne. Jak się okazało, w trakcie swojego działania enzymy wydzielają określone promieniowanie, czego nie można powiedzieć o katalizatorach. Enzymy składają się z transporterów białkowych, naładowanych energią jak bateria elektryczna.
Skąd nasz organizm bierze enzymy? Najwidoczniej dziedziczymy określony potencjał enzymatyczny przy urodzeniu. Ten ograniczony zapas energii jest obliczony na całe życie. To tak jakbyś otrzymał określony kapitał początkowy. Jeżeli będziesz go tylko wydatkować, nastąpi bankructwo. Dokładnie tak samo, im szybciej wydatkujesz energię enzymów, tym szybciej osłabnie siła życiowa. Kiedy osiągasz taki moment, w którym Twój organizm nie jest w stanie produkować enzymów, Twoje życie kończy się. Bateria ulega wyczerpaniu.

Stosując pożywienie, które poddano obróbce cieplnej, ludzie beztrosko trwonią swój ograniczony zapas enzymów. Jak uważa doktor Edward HoweII, jest to jedna z podstawowych przyczyn wszystkich chorób, przedwczesnego starzenia i wczesnej śmierci. Surowe artykuły spożywcze zawierają swoje enzymy, które umożliwiają autolizę – pożywienie przyswaja się lekko, ponieważ przeważnie samo się gotuje we własnym soku. Lecz jeżeli będziesz jeść gotowane pożywienie, pozbawione enzymów,
organizm zmuszony będzie angażować swoje rezerwy do jego strawienia. To z kolei prowadzi do pomniejszenia i tak ograniczonego potencjału enzymatycznego.

Wyobraź sobie, że zdecydowałeś się wykonać w swoim domu remont kapitalny. Są dwa warianty rozwoju zdarzeń. W pierwszym wypadku przywiozą Ci niezbędne materiały, zrzucą wszystko na kupę i odjadą. Będziesz musiał sam wziąć się do roboty, zużyć bardzo dużo sił i czasu, by wykonać całą tę ciężką pracę. W drugim wypadku razem z materiałami przyjadą budowlańcy i sami wszystko zrobią, a Ty w tym czasie będziesz odpoczywać i zajmować się sobą.

Właśnie taka jest różnica pomiędzy żywnością przetworzoną i świeżą. Kiedy człowiek spożywa gotowane produkty, wszystkie siły życiowe angażowane są do tej trudnej pracy. Enzymy, owi „robotnicy”, którzy powinni być zajęci swoimi bezpośrednimi obowiązkami – oczyszczaniem i odbudową żywych tkanek – zmuszeni są wszystko rzucić i wykonywać obcą im pracę. Nie mają już czasu dbać o organizm, a ten popada w ruinę.”

Ja przez lata gotowałam jedzenie na parze. Owszem, zachowywało witaminy i minerały ale enzymy były w nim trupem 🙁 . Od blisko roku większość mojego jedzenia jest surowa. Owszem, zdarza mi się coś ugotować, delikatnie podsmażyć ale to nie jest tak, że muszę to jeść.

Zajadam surówki- od czasu głodówki na bazie kapusty kiszonej, takiej prawdziwej, od Rodziców albo zaprzyjaźnionych ludzi że wsi. Dodaje do nich teraz dzikie rośliny i zioła- mlecz, pokrzywa, krwawnik, lubczyk, majeranek. No i tytułowe kiełki!

Zaczęło się w kwietniu rok temu od kiełków lucerny. Znajomy opowiadał mi, jaką cudowną roślina jest lucerna- rzeczywiście, tu tylko cześć informacji: http://www.kiełki.info/kiełki-alfalfa.php . Szukając tych informacji więcej natrafiłam na informacje o tym, jak kiełkować kiełki samodzielnie w słoikach. Kiedyś miałam nawet 2 kiełkownice, ale podczas którejś chyba przeprowadzki zgubiłam czerwone syfoniki i kiełki często mi w kiełkownicy pleśniały i nie udawały się kiełki…

Znów z pomocą przyszedł mi Vadim Zeland we wcześniej cytowanym Transerfingu Rzeczywistości- tom 6 SPRAWCA RZECZYWISTOŚCI, rozdział 9

„W tej książce wspomnę tylko o podstawowych potrawach, które pomogą Ci w okresie przejściowym. Mam na myśli potrawy z kiełków pszenicy. Znaczną część naszego menu składa się z nasion – są to zboża, rośliny strączkowe i inne. Nasiona składają się z półfabrykatów – zakonserwowanych materiałów budowlanych. W zasadzie jest to skrobia, białka i tłuszcze. Ponadto w skład nasion wchodzą inhibitory – substancje przeszkadzające trawieniu. Przyroda zadbała, by zwierzęta i ptaki przenosiły nasiona nieuszkodzone na duże odległości.

Kiedy nasiona kiełkują, zachodzą w nich gwałtowne zmiany: inhibitory ulegają zniszczeniu, skrobia przekształca się w maltozę, białka w aminokwasy, a tłuszcze w kwasy tłuszczowe. To samo odbywa się przy trawieniu pożywienia w organizmie.

Okazuję się, że większość pracy w kiełkach jest już wykonana. Co więcej, syntezują one bardzo pożyteczne substancje i mobilizują rezerwy, by rzucić całą energię na rośliny. Zakonserwowane i drzemiące siły nasion ożywają i uwalniają kolosalny potencjał w celu zrodzenia nowego życia.

Kiełkujące nasiona posiadają właściwości lecznicze i biostymulujące. Nie potrafię wyliczyć wszystkich tych właściwości – jest tu wszystko. Przede wszystkim witaminy i mikroelementy, poprawa przemiany materii, oczyszczanie organizmu, wzmocnienie odporności, zwiększenie zdolności do pracy i leczenie wielu chorób. Kiełki mają w sobie wszystko, co troskliwie przewidziała przyroda dla rozwoju nowego życia i przetrwania w agresywnym środowisku. Jest to doskonałe zrównoważona, lekko przyswajalna żywność i jednocześnie skuteczne lekarstwo.”

Gdyby nie mój wypadek na rowerze, może do dziś jadłabym jedzenie gotowane na parze myśląc, że zdrowo się odżywiam… Po 6,5 miesiącach znów śmigałam na rowerze. A zmiany w żywieniu dają mi korzyści cały czas.

Wszystko w życiu jest więc ‚po coś’!

W kolejnym wpisie pokaże na zdjęciach, jak kiełkuje nasiona. Powiem, gdzie je kupuję, jak smakują i co z nich robić, czym przyprawiać i jak mieć zawsze jedzenie pod ręką 😉

Jeśli już coś Ci w głowie wykiełkowało, podziel się proszę w komentarzu.
Bądź zdrów!

Beata

P.S. Jeśli zechcesz kupić książki Transerfing Rzeczywistości- pierwsze 6 tomów możesz kupić u mnie, mam jeden wolny komplet. Napisz: b.suchodolska@gmail.com lub zadzwoń: M: +48 601 390 110 (PLUS) lub Skype: beata.suchodolska

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ważne, Zdrowie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Kiełkowanie nasion w domu- jak za grosze jeść zdrowe kiełki.

  1. Łukasz pisze:

    Zupełnie przypadkiem trafiłem na ten wpis, szukajac informacji o kiełkach. W zasadzie zdazyłem się dowiedzieć tego co chciałem. Zostałem jednak na tej stronie bo jedna rzecz przykuła moją uwagę. Wzmianka o Transerfingu. Jestem od niedawna fanem tej seri, wprowadzam w zycie zasady opisane w tej książce i dzieją się ciekawe rzeczy. Jestemw tej chili na 5 tomie, więc nie dotarłem do momentu gdy autor pisze o żywności. Dzięki twojemu artykułowi mam teraż tę wiedze o kilka tygodni szybciej 🙂 Jedna rzecz mnie nurtuje, od jakiegoś czasu staramy się z żoną wyeliminowac gluten z naszej diety. Najwięcej go jest w przeincy i innych zbożach. Czy kielki przenicy zawierają gluten?
    pozdrawiam

  2. Łukaszu,

    dziękuję za komentarz, przepraszam, że tak późno odpowiadam.
    Też jestem fanką mądrości Transerfingu i wdrażam ją w życie- cieszę się, że jesteśmy na wspólnej drodze rozwoju 🙂

    Nie jestem specjalistką od glutenu, z tego, co znalazłam na necie wygląda na to, że tak, że kiełki pszenicy zawierają gluten.

    Od początku mojej przygody z kiełkami kiełkowałam takie rośliny: fasola mung, ciecierzyca, proso, amarantus, słonecznik, lucerna, konopie, gryka, gorczyca, pszenżyto, zielona soczewica, czarnuszka, owies łuskany i zwykły, zielony groszek, kukurydza, koniczyna, len, rzodkiew, pszenica. Wszystkie nasiona kupowałam na bazarku lub we młynie, lucernę przez internet, na kilogramy, na wagę. W takiej opcji nasiona kosztują bardzo mało i kiełki okazują się być bardzo tanie.

    Co sugeruję?
    Moja lista kiełkowanych nasion jest długa ale nie wyczerpuje wszystkich możliwych do kiełkowania. Po prostu kiełkuj te nasiona, które nie maja w sobie glutenu.

    Jeśli będziesz miał dodatkowe pytania- proszę pisz, dzwoń.
    Na zdrowie!
    Beata

  3. Wiola pisze:

    Gluten znajduje się w wypełniaczu,w białej masie zwanej skrobią, otaczającej jądro, które ma wykiełkować. To klejąca substancja, której siłą rzeczy nie może być w kiełku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*