Jeżeli…

Dużo się u mnie dzieje. Dobrego 🙂

Ale ciągłe wyjazdy i szkolenia już od piątku powodują, że tydzień ‘roboczy’ skraca mi się do 4 dni.

Mam mnóstwo przemyśleń nad dotychczasowym i dalszym życiem. Podjęłam decyzję, że jestem gotowa zmienić miejsce zamieszkania i zostawić Warszawę, która gości mnie już 18 lat i docelowo zamieszkać znów na polskiej wsi. Nie wiem, jakie ‘przystanki’ czekają mnie po drodze ani ile czasu to zajmie. Ale jak powiedziała mi moja Przyjaciółka Lucy z Norwegii, „Warszawa na dziś więcej Ci zabiera niż daje a Ty świetnie czujesz się z ziołami i roślinkami i na wsi. Wiec wracaj tam bez żalu a z radością”

Decyzję podjęłam i jestem otwarta na to, co ma dla mnie przeznaczone w swoich zasobach Wszechświat  albo Bóg…

Dziś dostałam od Patrycji- Przyjaciółki, z którą kilka dni temu rozmawiałam o nas i o życiu przez parę godzin, piękny tekst. Odnalazłam i poczytałam notkę o jego autorze, Rudyardzie Kiplingu, do czego Ciebie, Czytelniku, również zachęcam:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rudyard_Kipling

Przyznaję się, nic o tym człowieku nie wiedziałam, oprócz tego, że napisał „Księgę dżungli”, której nie czytałam… Jak przeczytałam, jest Koziorożcem jak ja i że urodził się w Indiach, które są mi bliskie, od razu go polubiłam.

A tekst uznałam za mądry i dedykuję również Tobie.

„Jeżeli…” Rudyard Kipling

Fragment listu ojca do syna:

Jeżeli spokój zachowasz, choćby go stracili
Ubodzy duchem, ciebie oskarżając;
Jeżeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili,
Na ich niepewność jednak pozwalając.
Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia,
Samemu nie kłamiesz, chociaż fałsz panuje,
Lub nienawiścią otoczony, nie dasz jej wstąpienia,
Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz.

Jeżeli masz marzenia, nie czyniąc ich panem,
Jeżeli myśląc, celem nie czynisz myślenia,
Jeżeli triumf i porażkę w życiu napotkane
Jednako przyjmujesz oba te złudzenia.
Jeżeli zniesiesz, aby z twoich ust
Dla głupców pułapkę łotrzy tworzyli,
Lub gmach swego życia, co runął w nów,
Bez słowa skargi wznieść będziesz miał siły.

Jeżeli zbierzesz, coś w życiu swym zdobył,
I na jedną kartę wszystko to postawisz,
I przegrasz, i zaczniesz wieść żywot nowy,
A żal po tej stracie nie będzie cię trawić.
Jeżeli zmusisz, choć ich już nie stanie,
Serce, hart ducha, aby ci służyły,
A gdy się wypalisz, Wola twa zostanie
I Wola ta powie ci: „Wstań! Zbierz siły!”

Jeżeli pokory zniszczyć nie zdoła tłumu obecność,
Pychy nie czujesz, z królem rozmawiając,
Jeżeli nie zrani cię wrogów ni przyjaciół niecność,
I ludzi cenisz, żadnego nie wyróżniając.
Jeżeli zdołasz każdą chwilę istnienia
Wypełnić życiem, jakby była wiekiem,
Twoja jest ziemia i wszystkie jej stworzenia
I – mój synu – będziesz prawdziwym CZŁOWIEKIEM!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*