Co masz wspólnego z Susan Boyle?

Witam Cie serdecznie, 🙂

Mój pierwszy wpis na pierwszym blogu dedykuje mojej Przyjaciółce Basi.

To Ty Basiu dopingowałaś mnie do stworzenia czegoś, co będzie  pomagało mi i innym dzięki internetowi. I właśnie zaczynam 🙂

Jakiś czas temu, nie pamiętam w jaki sposób, trafiłam w internecie na pewne nagranie. Dotyczyło programu Mam Talent, było nagrane w Wielkiej Brytanii.

Zanim zaczniesz je oglądać, pozwól, że udzielę Ci kilku wskazówek.

Bądź uważna podczas oglądania, obserwuj miny sędziów i osób na widowni zanim bohaterka nagrania zacznie śpiewać i chwile po tym, jak zabrzmi jej głos. Wyłap proszę również z jej wypowiedzi, kto jest jej idolem w śpiewaniu.

A teraz rozsiądź się wygodnie i przez niecałe 8 minut bacznie obserwuj i słuchaj:

(Jeśli chcesz poznać, o czym śpiewała, wejdź tu: http://www.tekstowo.pl/piosenka,les_miserables,i_dreamed_a_dream.html )

Ja oglądałam je już kilka razy i …zawsze płaczę.

Większość została powiedziana przez sędziów- jak wszyscy odbierali Susan przed tym, zanim zaczęła śpiewać a jak, gdy już śpiewała. My widzieliśmy jeszcze jej wypowiedzi, zanim trafiła na scenę…przypomnij sobie, jak Ty ja odebrałaś…

Czy spodziewałaś się usłyszeć to, co usłyszałaś patrząc na tę podstarzałą panią, która ma problemy z wypowiadaniem się, robi dziwne miny i bez zahamowań pokazuje ‘figury’ przed występem?

Przywołało mi to na myśl kilka sytuacji z mojego życia, kiedy widziany człowiek wyglądał dużo gorzej, niż, jak się potem okazywało, mogło to wynikać z jego majątku, pozycji czy oczekiwań względem niego. Mówią- nie szata zdobi człowieka- ale to ją widzimy jako pierwszą i często na jej podstawie wystawiamy człowiekowi cenzurkę.

Jakiś czas potem szukając czegoś w księgarni merlin.pl zobaczyłam okładkę pewnej płyty

The Gift Eco Style Susan Boyle,images big,8,88697786932 Co masz wspólnego z Susan Boyle?

Coś zaświtało mi w głowie: nie, to chyba nie ten śpiewający ‘paszkwil’. A jednak! To była ona! Sama na treningach Roberta Kiyosaki wielokrotnie widziałam jego osobistego stylistę Antoniego Patrika w akcji, gdy w ciągu połowy dnia potrafił z podobnym efektem odmienić 6 osób. Wystarczyło mniej niż 2000 $, żeby wyglądać jak bogata osoba, promieniejąca szczęściem, energią i uśmiechem. Tu to samo zadziało się z Susan.

Susan chciała śpiewać jak Elaine Paige. I wiesz co? Pół roku po tym występie zaśpiewały razem!

A potem były kolejne wzruszenia na scenie:

Pobiła wiele rekordów- ponad 100 milionów wyświetleń na serwisach typu you tube, miliony płyt sprzedanych na całym świecie. A wszystko zaczęło się od tego, że miała marzenie. A potem je sobie wyśpiewała. Z tych emocji trafiła nawet na kilka dni do prywatnej kliniki psychiatrycznej, tak bardzo odmieniło się jej życie…

I dobiegając pięćdziesiątki, kiedy zwykle część osób godzi się ze swoim przegranym losem, ona zaczęła podbijać świat i wieść tak różne od poprzedniego życie… Życie w dobrobycie?

A tu cała historia Susan Boyle po angielsku: http://en.wikipedia.org/wiki/Susan_Boyle

Ciekawa jestem Twoich wrażeń i przemyśleń. Zapraszam, podziel się w komentarzu 🙂

Beata

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia niesamowitej osoby i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Co masz wspólnego z Susan Boyle?

  1. Magda pisze:

    Trochę odbiegnę od tematu. Kiedy weszłam pierwszy raz na Twojego bloga, pierwsze co zobaczyłam to Cash Flow i wiedziałam, że Robert jest Twoim autorytetem (albo jednym z wielu). 🙂 Też dążę w pewien sposób do tego, co on osiągnął.
    Piosenkę słyszałam pierwszy raz z narzeczonym. Zdziwienie ogromne! Tak często źle oceniamy ludzi…

    • Magdo,

      dziekuje za odwiedziny i komentarz.
      Tak, Robert Kiyosaki i jego nauki byly i jeszcze sa dla mnie wazne.
      Szkolenia z nim i jego Doradcami, w ktorych bralam udzial w USA i Europie poszerzyly mocno moj kontekst.

      A takie perelki jak Susan Boyle pomagaja darzyc swoja droga.
      Swoja droga- nawet myslalam ostatnio o niej- jak teraz wyglada jej zycie?

  2. Janka pisze:

    Wiele razy oglądałam jej występ (chociaż pod innym kontem, nie stylizacji).
    Jest w niej tyle prawdy, sama prawda…
    Nie oceniać jest lepiej-bardzo można się pomylić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*